słomiany pies, nekromanta chaldejski

Miejsce umęczone krwią Polaków

leave a comment »

Pierwsze wrażenie z Warszawy: co krok celebrowanie męczeńskiej przeszłości. Tablice, zwiędłe kwiaty, umrzeć za Ojczyznę to dobre polskie resume. Im młodziej, tym lepiej. Wysłać dzieci do walki z okupantem – z kim? o co? po co? – to resume najlepsze.

Nieprzyzwyczajony widzi mnóstwo głupoty na codzień. Nowopoznana koleżanka (zawód wykonywany prawnik, zawód wyuczony pisarka) – odpisuje na utyskiwania znad morza: “Anyway, the resort sounds very…Polish.”

Klima w pokoju trzeci dzień nie działa, ale pamiątek z krwią i męczeństwem w nazwie nie ma. Są blaszane budy.

Advertisements

Written by barista

August 27, 2008 at 4:43 pm

Posted in Uncategorized

Tagged with ,

Lotnisko

leave a comment »

Podłogi błyszczą. Kamienne albo udające kamień. Ruchomy chodnik. Zieleń za oknem.

Ludzie zrobili się jednorodni. Ma to zalety – bez strachu o siedzenie przy grubasie. I wady – skończony, banalny zbiór rysów i figur. Ozdobą poczekalni jest stara kobieta w sari i czterdziestoletni gentleman w garniturze, białej koszuli i krokodylich pantoflach. Elegant ma twarz z zachodniej Afryki.

Podstarzały turysta dwa siedzenie dalej czyta gazetę, na pierwszy rzut oka – esperanto, chwila wysiłku – portugalski – artykuł o pochodzeniu życia. Nie działa sieć, t-mobile pisze jakieś głupstwa, że źle, problem techniczny ogólny (sic!), że zbyt wiele razy próbowałem płacić (płaciłem?) tą samą kartą. Słucham “Numb”, a potem “Lemon”, a potem “Stray”. A potem włącza się Dan Fessler, Uniwersytet w Davis, Kalifornia. Zupełnie znienacka.

Stewardessa miała szpiczaste, długie uszy, zbyt wysoko osadzone. Klimat bardziej Sapkowski niż Heyerdahl’owski. Nadmuchany kołnierz sflaczał gdzieś po drodze. Wino pachniało świeżo, smakowało wesoło. Kurczak miał smak. W podręcznym jechała empirowa ramka z fotografią (jak to możliwe, czy Daguerre już się wtedy urodził, a może chodzi o drugie cesarstwo?), owinięta w folię bąbelkową.

Przy Portugalczyku usiadła kobieta z ciemnobrązowym lakierem u stóp. Zostały mi dwie godziny ‘przesiadki’. Wszystko to składa się na doskonałą podróż w obskurnym kierunku. Jan Paweł II, znane i cenione bóstwo opiekuńcze, pomógł mi parę godzin wcześniej znaleźć paszport (chciałem wyrzucić starą kurtkę, ale bóstwo powiedziało w mojej głowie – zaprawdę załóż coś na siebie bo pada deszcz, to usłyszawszy założyłem, a sięgając do kieszeni znalazłem paszport który miał być w plecaku).

Autobus na lotnisku z wielkimi szybami, ale po europejsku – bez klimatyzacji. Niby Zachód, a zaduch jak w starym PeKaeSie.

Written by barista

August 27, 2008 at 4:33 pm

Posted in Uncategorized

Tagged with

o prawie bożym drobny przyczynek z prasy codziennej

leave a comment »

“Na konferencji prasowej abp Józef Życiński bronił ks. Krzysztofa Podstawkę, który “z racji pełnienia funkcji dyrektora Domu Samotnej Matki otrzymał informację, że w szpitalu znajduje się dziewczynka, które może potrzebować pomocy”. – Tego rodzaju rozmowy przeprowadza się bardzo często. Dziewczynka o rozmowie z księdzem poinformowała bliskich, a ci nagłośnili sprawę – powiedział metropolita lubelski. Skrytykował tych, którzy “w imię źle pojętej nowoczesności zachęcali dziewczynkę do usunięcia ciąży”. Cytując Jacka Kuronia, użył określenia “dewotki ateizmu”. – Musimy pytać, co robić, by w wolnej, demokratycznej Polsce ci, którzy odwołują się do głosu sumienia, nie byli przedstawiani jako wrogowie porządku społecznego, bo oni kierują się Dekalogiem, który jest trochę starszy od innych regulacji prawnych – spuentował abp Życiński.

Pan biskup Życiński pyta jak to możliwe, że prawo w Polsce (inna sprawa, czy obawy te są uzasadnione) przeważa w przypadku konfliktu z pana biskupa poczuciem moralnym, jak to możliwe, że wspomniany osąd moralny zakotwiczony w prawie bożym, czy wręcz tożsamy z prawem bożym – nie deroguje “innych regulacj i prawnych”.

Dekalog “jest trochę starszy od innych regulacji prawnych”. Dlaczego więc organy państwa (dodajmy, że wszelka władza pochodzi od Boga, a więc woli bożej i prawu bożemu winna być podporządkowana) uchylają się od wykonywania prawa bożego? Jak można tolerować bezprawie – oto prawo najwyższe jest łamane w imię respoektowania zwykłego przepisu ustawy?

Łączymy się z panem biskupem Życińskim w zadumie nad podłością stróżów prawa.

Niezmierzona jest potęga ludzkiej głupoty.

Written by barista

June 19, 2008 at 2:40 pm

Posted in Uncategorized

Tagged with , ,

o prawie celnym i weterynaryjnym

leave a comment »

“Myślę, że i wielu Japończyków zna modlitwę różańcową. Przekonałem się o tym tuż po przyjeździe, na lotnisku. Wiozłem z kraju wędliny dla polskich ojców, którzy współpracują z braćmi Kanady i z miejscowymi dominikanami. Celnik japoński nie chciał mięsiwa przepuścić i bardzo głośno coś mi tłumaczył, pokazując, że nic z tego. Nagle wśród moich rzeczy znajdujących się w podróżnej torbie odnalazł duży różaniec, który noszę przy habicie. Obejrzał go, uśmiechnął się, zamknął torbę i wpuścił mnie do Japonii z polską kiełbasą i szynką. Było to dokładnie 2 lutego 2002 roku, w dzień Matki Bożej Gromnicznej. I jak tu nie wierzyć w moc różańca i wstawiennictwo Maryi, która troszczy się o swoje dzieci nawet w tak prozaicznych sprawach.”

wyjątki z artykułu Moc różańca [W drodze, nr 6, 2003] autorstwa o. Józefa Klimurczyka, dominikanina i promotora różańca

Written by barista

June 16, 2008 at 9:55 am

o prawie antymonopolowym

with 2 comments

Krótkometrażówka Clementie in kartelzaken wyprodukowana przez holenderski urząd antymonopolowy to po prostu świetne kino. Kartelowy, można powiedzieć, moralitet porusza wątki, których nie może zabraknąć w filmie akcji, ani w kinie moralnego niepokoju: pytania o uczciwość, wiarę w siebie i lojalność wobec rodziny, nad nicością nastaje triumf sprawiedliwości, a odkupienie dokonuje się w wyznaniu winy.

Prosta z pozoru fabuła (zaleca się oglądanie filmu z wytężoną uwagą, ze względu na oryginalną wersję językową) – opowiada o zmowie cenowej. Film urzeka realistyczną, lecz wyszukaną scenografią: na próżno szukać w nim ciasnych pokoików z Marriotta, wytartych wykładzin i zawsze tych samych mebli w zadymionych salkach konferencyjnych, żadnych pogniecionych koszul – przestronna willa, wysokie sufity, świetne ubrania i cywilizowane aresztowanie.

Kolejna zaleta filmu jest ponadto brak scen, które mogłyby narazić widzów na zasadniczą rozmowę z opiekunem biurowego serwera.

Każdy wyrobiony krytyk przyzna, że prawo boże nie umywa się do antymonopolowego.

Written by barista

June 16, 2008 at 4:09 am

o prawie bożym

leave a comment »

“Każda osoba wierząca głosi wyższość prawa Bożego nad pastwowym. Nie ma innej możliwości.”
[Tomasz P. Terlikowski]
“Conservatives are not necessarily stupid, but most stupid people are conservatives.”
[John Stuart Mill]

Wszelkie prawo pochodzi od Boga, w tym prawa człowieka, które Bóg dał nam zawierając przymierze z Żydami podczas ich wyjścia z ziemi niewoli. Pierwszym aktem prawnym regulującym prawa człowieka jest Dekalog. Uzupełnieniem Dekalogu w Nowym Testamencie jest zasada równości i sprawiedliwości społecznej („nowe przykazanie daję wam abyście się wzajemnie miłowali”), wraz z uszczegółowieniem o zakaz czystek etnicznych („nie ma Greka ni Żyda”), prawa pracownicze („a zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego”).

Pan Bóg dał człowiekowi zbiór uniwersalnych praw – Dekalog jest pierwszą, najważniejszą i jedyną doniosłą Deklaracją Praw Człowieka. W zasadzie nie deklaracją, ale konstytucją, bo nabycie praw przez człowieka nastąpiło w chwili gdy Mojżesz otrzymał kamienne tablice. Przekazanie Mojżeszowi tablic było aktem konstytutywnym, a nie deklaratywnym – zatem Dekalog jest Najwyższą Konstytucją Praw Człowieka. Wszelkie ludzkie dokumenty, jak międzynarodowe konwencje, karty praw, czy narodowe konstytucje – są jedynie odzwierciedleniem zamysłu bożego nadania praw człowiekowi oraz deklaracjami przestrzegania przez człowieka prawa bożego.

Ludzkość przyjęła nadane prawa z boskiego nadania, lecz przedstawia je oszukańczo jako dorobek humanizmu, oświecenia i krwawego terroru w dobie rewolucji francuskiej. Choć błędy poznawcze łatwo sprostować wskazując na Dekalog, a także Stary i Nowy Testament, to przekłamanie to prowadzi do fałszywego rozumienia praw człowieka.

Wielkim nadużyciem (tu nikt z nas nie jest bez winy – STWÓRCY żałowano nawet drobnej invocatio Dei) jest konsekwentne pomijanie w dokumentach prawniczych, zarówno krajowych (jak Konstytucja, ustawy i rozporządzenia), jak i konsekwentnie we wszystkich międzynarodowych konwencjach, oraz w orzecznictwie sądów polskich (w tym Trybunału Konstytucyjnego RP), sądach międzynarodowych i europejskich (jak Europejski Trybunał Praw Człowieka i Europejski Trybunał Sprawiedliwości) – PRAW BOGA. A przecież Dekalog nim nadaje prawa człowieka, deklaruje również mocą Bożego słowa Prawa Boga.

Człowiek stawia siebie przed Bogiem, zaprzeczając systematyce aktu prawnego jakim jest Dekalog. Wywyższając siebie ponad inne stworzenie, człowiek zapomina, że prawa ludzkie nadane przez Boga są prawami mniejszej wagi niż prawa Boga. Niszcząc hierarchię prawa, człowiek odwraca się od Boga i narusza przymierze, dzięki któremu może cieszyć się własnymi prawami.

W preambule Dekalogu Bóg powiedział Mojżeszowi i ludzkości „Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli” ustanawiając tym samym pierwszą w dziejach ludzkości swobodę podróżowania w sprawach prywatnych, w interesach oraz celem podjęcia pracy, zastrzegając jednak dla siebie prawo kontroli ruchu podróżnych.

W pierwszym i trzecim przykazaniu Pan Bóg ustanawia boskie prawo do czci przez Stworzenie wyłącznie przysługujące Bogu. Pierwsze przykazanie ustanawia wolność sumienia człowieka, gdyż pozwala człowiekowi czcić innych, cudzych bogów, ale w drugiej kolejności. Pan Bóg ustanawia tym samym zasadę proporcjonalności – przejęte przez wszystkie demokratyczne systemy prawne, w tym prawo europejskie – chroni prawa boże nie naruszając praw ludzkich w większym niż to konieczne zakresie. Kładzie również podwaliny prawa autorskiego, patentowego i znaków towarowych, zastrzegając wyłączne korzystanie ze swojego wizerunku i zakazując sporządzania kopii Stworzenia („Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach poniżej ziemi”).

W drugim przykazaniu Pan Bóg ustanawia boskie prawo do godności, swojej autonomii i prywatności. Pojawia się w bożym planie ponownie zasada proporcjonalności, której próżno szukać w amerykańskiej czy francuskiej deklaracjach praw człowieka (zakazuje wzywania „nadaremno”) oraz – co równie ważne – dyrektywa interpretacyjna służąca niesprzeczności systemu prawnemu (uzasadnione wzywanie imienia bożego konieczne jest dla realizacji bożego prawa do bycia otoczonym kultem).

Należy postulować włączenie Praw Boga do wszystkich międzynarodowych oraz krajowych aktów prawnych (przynajmniej tych rangi konstytucyjnej) – podobnie jak włączono prawa człowieka. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której Dekalog implementowany jest do międzynarodowego i krajowego porządku prawnego tylko w części i to akurat w części wygodnej tzw. liberalnej lewicy.

Donośny niech będzie Głos Wielkich Pasterzy i Doktorów Kościoła: „Od grobu św. Wojciecha pytam więc, czy wolno nam odrzucić prawo chrześcijańskiego życia (…) W imię poszanowania praw człowieka, w imię wolności, równości, braterstwa, w imię międzyludzkiej solidarności i miłości, wołam: nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” (słowa Ojca Świętego w Gnieźnie 1997 r.)

Written by barista

June 16, 2008 at 3:41 am